TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Moje poglądy, refleksje,, wspomnienia

Odtajnianie – SB

Czterdzieści lat minęło, a więc chyba można już odtajnić pewne fakty? Sądzę, że tak. Muszę tu nawiązać do mojego wcześniejszego wpisu pt. „Kluczowe pół roku„. Wyjaśniło się, dlaczego po pół roku, mimo iż zaniechałam działalności w „Solidarności” i KPN, zjawiło się u mnie w domu SB, na przeszukanie. Pracownicy SB zjawili się, ponieważ otrzymali odgórne i bardzo tajne polecenie od sił, które chciały mnie „upaprać błotem”. Bardzo tajna góra, to zapewne PRL-owskie służby wyższe, które już wówczas znajdowały się pod wpływem i szantażem typu terrorystycznego ze strony sił zachodnich. Czyli wiedzę teraz posiadam taką, że nasłały na mnie Służbę Bezpieczeństwa siły zachodnie, wspierające wówczas ruch solidarnościowo-niepodległościowy. A dlaczego siły zachodnie postanowiły „upaprać mnie błotem”? Przypominam — w którymś wpisie już o tym wspomniałam — że moi rodzice i ja byliśmy kompletnie apolityczni, nie należeliśmy do PZPR ani nie prowadziliśmy żadnej działalności za czy przeciw komunie. Siły zachodnie dlatego postanowiły „upaprać mnie błotem”, aby mieć możliwość szantażu albo przynajmniej insynuacji przeciwko mnie. Gdy byłam czysta, takiej możliwości by nie miały. Tym sposobem mogły trzymać mnie za pysk, abym nie śmiała interesować się głębiej, kto i dlaczego pastwił się nade mną PRZED POWSTANIEM SOLIDARNOŚCI. To dziwne, nieprawdaż? Powinni raczej chcieć nagłośnić fakt, że brzydka komuna pastwiła się nade mną. Dla mnie jest jednak jasne, że nie komuna pastwiła się nade mną, gdyż przed „Solidarnością” nie miała powodu.

Czego jeszcze nie wiem? Nie wiem, dlaczego tak usilnie i szaleńczo pracowicie utrzymywano mnie w tym kraju na poziomie skrajnej nędzy, od początku stanu wojennego po dziś. Zbieram teraz owoc tej kilkudziesięcioletniej nędzy: głodowa emerytura i licytacja mieszkania (5-go grudnia), czyli ławka na dworcu kolejowym albo w parku.

Regiony:        

Antykomunizm to choroba

Jaki procent narodu stracił po wprowadzeniu rządu komuny, a jaki zyskał? Nie można zamykać oczu na fakt, że:

Gdyby po wojnie do władzy doszła prawica londyńska, to nie było walki z analfabetyzmem czy masowej elektryfikacji i jeszcze innych rzeczy – powiedział w programie „Tak jest” dziennikarz TVN24 Andrzej Morozowski.

Morozowski w TVN: Gdyby nie komuna, nie byłoby walki z analfabetyzmem i elektryfikacji

Ja wiem, że byłych właścicieli kamienic i fabryk oraz ich potomków gówno obchodzi fakt, że komuna stanowiła dla narodu polskiego wielki skok cywilizacyjny w stosunku do poziomu z czasów II Rzeczypospolitej, ale ten skok był faktem.

Teraz gdy od 30 lat bloku komunistycznego już nie ma, widać, jakie podejście do zwykłych ludzi w kapitalizmie wypracowano. Zwykły człowiek nie znaczy nic. Absolutnie nic. Strasznie ciężko jest władcom państw uwzględniać prawa człowieka. Ciążą im te prawa okrutnie. Tak samo jak niewyobrażalnym ciężarem dla nich jest troska o naszą planetę. Traktują nas, zwykłych ludzi, tak samo jak lasy, powietrze, oceany i zwierzęta. Nie szanują ani nas, ani planety. Krótkowzroczni i zdemoralizowani do cna. Im ma być dobrze, reszta jest nieistotna. Atakowani z zewnątrz, atakowani od środka — co jeszcze można wymyślić przeciwko człowiekowi?!

Nie unoś się pychą męski szowinisto, bo prawda jest taka, że przy jednym kochanku kobieta kwitnie, a przy innym więdnie.

Rosja postawiła świat do kąta za złe sprawowanie. Pedagogicznie.

Regiony:        

Wszędzie wokół zombi

Polskie służby postrzegam jako idealne światłowody. Co jakiś strateg za oceanem wymyśli, to płynnie dociera tu, przez Warszawę aż do Krakowa, i jest realizowane wiernie, bez przekształceń i odkształceń. Genialne! Idealne zombi!

Zombi – w filozofii umysłu hipotetyczna istota o zachowaniu nie różniącym się w żaden sposób od zachowania człowieka, ale nieposiadająca żadnego życia wewnętrznego, świadomości ani intencjonalności. Tak więc byłby to organizm identyczny pod względem fizycznym z człowiekiem, ale w odróżnieniu od niego nie dysponujący umysłem.

Wikipedia

A przy okazji chciałam się podzielić moim proroctwem odnośnie przyszłości Ukrainy:

obrazek
Regiony:        

Operacja „jesień 2016”

Charakterystyczne jest to, jak cała operacja się zaczęła. Wyszłam z domu, a po wyjściu z bramy od razu zwrócił moją uwagę pewien śniady mężczyzna (może hindus?). Gdy się wyłoniłam z bramy, od razu ruszył, zupełnie jakby na mnie czekał. Zaczął iść w kierunku bankomatu na pobliskiej ulicy, zupełnie jakby wiedział, że tam właśnie się wybieram. Podszedł do „mojego” bankomatu, coś tam chwilę podłubał, a gdy odszedł, podeszłam ja wypłacić swoje pieniądze. Czując gniew na tą ewidentnie spreparowaną sytuację, ruszyłam za nim w pewnej odległości, ale na tyle blisko, aby wiedział, że upatruję w nim intruza i że nie gramy w tą samą grę. Chwilę szliśmy wzdłuż ulicy, aż gość wszedł do sklepu z dywanami. Wtedy przestałam go śledzić.

Dlaczego na początek operacji wybrano bankomat? Nie bez powodu. Wiem, że cechą charakterystyczną mojego prześladowcy jest złośliwość i podłość. Prześladowcą może być jedna osoba lub zespół ludzi o takiej samej mentalności – może jacyś dywersanci, może jakiś wywiad antypolski, może jakieś wredne typy ze służb Polski. Po wielu latach prześladowań ze szczególnym okrucieństwem, wyrzucania z pracy i innymi sposobami trzymania mnie na poziomie ubóstwa, znalazłam sposób na zarabianie pieniędzy, samodzielnie, w domu, bez niczyjej łaski i szefów nad sobą. Przez około osiem lat wykonywałam internetowe strony, szło mi coraz lepiej, aż osiągnęłam zadowalającą rutynę. Wydobyłam się z długów, wreszcie przestałam panicznie się bać, że braknie mi pieniędzy na bieżące utrzymanie. Za każdym, dosłownie za każdym razem, gdy wypłacałam z bankomatu swoją zapłatę za pracę, odczuwałam przemożną satysfakcję i gniewnie krzyczałam w duchu: „a miałam według mojego prześladowcy żreć trawę!”. Operacja-agresja, „jesień 2016”, znów doprowadziła mnie do katastrofy finansowej…

Regiony:        

Wojna hybrydowa

Zryw solidarnościowo-niepodległościowy na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku można jeszcze uznać za ruch polski. Natomiast od chwili stanu wojennego rozpoczął się zamach stanu, ale nie przeciw władzy komunistycznej, lecz „Solidarności”. Był rozłożonym w czasie procesem, przeprowadzonym metodami tajnymi, przy użyciu – oczywiście – tajnej techniki psychotronicznej. Tak oto powstawał jawny garnitur junty. Naród i solidarnościowe środowiska urabiano, przeprowadzano tajną selekcję (przeprowadzano tajne rozmowy), wybierano osoby spośród środowiska opozycji, a gdy już wszystko było gotowe, zainicjowano Okrągły Stół. Kształt stołu nawiązuje do zamachu terrorystycznego na bank w Warszawie, nazwa banku brzmi „okrąglak”. Zamach na bank przeprowadzono 15 lutego 1979 roku!

obrazek

Wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku było niezgodne z ówczesnym prawem — szczegóły tutaj. Operacja zainicjowana wobec mnie przez służby tajne, jesienią 2016 roku również była niezgodna z prawem. I co ja mam o tym myśleć?

Regiony:    

STOP agresji wobec ludności cywilnej!

Kraj jest bogaty bogactwem swych obywateli. To jedno z haseł, jakimi zachęcano nas do walki o obalenie komunizmu i dominacji sowieckiej. Kraj jest silny siłą swych obywateli. Kraj jest niepodległy, gdy niepodległe są domostwa. Jeśli wobec Twego domostwa, Twojej rodziny i Ciebie odbywa się działanie naruszające Twoją wolność i majątek, to jest to akt agresji. Wszelka konspiracja osób cywilnych z tajną władzą jest to współpraca po pierwsze nielegalna, po drugie jest to akt agresji wobec Ciebie. Państwo ma obowiązek bronić ludność i pojedynczych obywateli przed tego typu agresją. Każde działania służb, które osłabiają Ciebie i Twoje domostwo, to akt wrogi. Nie bądź dywersantem! Wszelkie Twoje działanie z podszeptu przeciw Twojemu rodakowi jest złe. Od wymierzania kary są stosowne instytucje, nie Ty. Metody wendety czy Ku–Klux-Klanu, wszelkie samosądy są złe. Nie bądź agentem obcych sił!

Wielu czuje obrzydzenie do TW, ale TW byli zarejestrowani w służbach, nie działali więc na czarno. Dzięki temu można było sprawdzić, komu dany TW podlega, wszelkie działania były pod kontrolą. Nie bądź szpiclem obcych sił! Zawody takie jak lekarz, prokurator, policjant czy żołnierz mają swoją etykę. Nie sprzeniewierzaj się etyce!

Przy temacie Służba Bezpieczeństwa i Tajny Współpracownik muszę się pokłócić tutaj. W tamtych czasach system współpracy był zdrowy, wbrew patologicznej nienawiści, jaką zieją polskie środowiska okołosolidarnościowe. Człowiek, który współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, miał możliwość złożenia skargi na prowadzącego oficera. Była przewidziana do tego celu procedura. Natomiast teraz w III RP służby tajne zmuszają ludzi do wykonywania różnych zadań. Ludzie nie znają zlecającego i nie istnieje żadna droga składania skarg w przypadku, gdy zlecający postępuje niewłaściwie, na przykład zleca zadania nieuczciwe lub niewykonalne, albo okazuje się pijakiem lub zwyrodnialcem. Nasze władze państwowe, jawne i tajne, wymuszają na społeczeństwie, aby to ślepo wierzyło, że w służbach są same niewinne anioły. Jakże można zakładać coś takiego??!!

Regiony:    

Odpowiedzialność!

Cyklicznie powraca do mnie uczucie wściekłego buntu w związku z listami, które wysyłałam do USA na przełomie wieków. Opisywałam, jak jestem tu w Polsce nieludzko traktowana i prześladowana, zwracając uwagę na fakt, że tego rodzaju wrogie działania wobec mnie przeprowadzane są przez zorganizowaną sieć o zasięgu ogólnopolskim, doskonale wyposażoną i osadzoną na legalnych strukturach aparatu bezpieczeństwa Polski. Liczyłam na to, że stratedzy i politycy USA uwzględnią moje informacje w swoich działaniach. Ponieważ wiedzę o świecie czerpałam wyłącznie z mediów, które były tendencyjnie antysowieckie i antyrosyjskie, podejrzewałam, że wroga sieć to pozostałość po Sowietach — czemu dawałam w swoich listach wyraz. Szlag mnie trafia na myśl, ile pieniędzy, czasu i własnej energii straciłam, pisząc do niewłaściwej strony frontu. Bo oto po wielu latach okazało się, że to nie strona rosyjska traktowała mnie nieludzko i prześladowała!! Łudziłam się, że uwolnienie mnie z łap oprawców to tylko kwestia czasu!!

To oszukiwanie nas, ludności, jest nie do przyjęcia!! Cały świat oszukiwany jest przez fałszywą antyrosyjską propagandę. I jakie są tego skutki?! Straszne!! Poniosłam na tym oszustwie realne straty, których nie przeboleję nigdy!! Podłe!! Nieodpowiedzialne!!

5 Tak samo język, mimo że jest małym członkiem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. /Jk 3/

Regiony:        

Potrzebny jest dialog!

Czy ci wszyscy agenci wojny, w Polsce i na świecie, mogliby się wreszcie uspokoić?! Przecież ludzie nie wiedzą, o co się biją?! Potrzebny jest dialog i zrozumienie sensu!!! Ta cała tajna wojna to jest jedno wielkie żmijowisko!!! To jest jedno wielkie absurdalne ludobójstwo!!!

Ten blog założyłam, ponieważ jakieś tajne służby uwzięły się na mnie, a ja przez całe dorosłe życie usiłuję zrozumieć, za co. Każdy mój ruch, każdy list, rozmowa i wpis traktowane są przez moich prześladowców jak akt wrogości z mojej strony i za to znów mnie biją. Ale ani razu w ciągu tych dziesiątków lat żaden agent tej cholernej tajnej wojny nie postarał się, abym zrozumiała, o co im chodzi.

 Doszło już do takiego absurdu, że moi rodacy z tajnych sił, z jakiejś głęboko utajnionej formacji, o której nawet nie wspomina się w mediach, działającej w interesie i na zlecenie Zachodu, prześladują i katują mnie, ich rodaczkę, patriotkę, nie-wroga Zachodu.

Do NATO: potrzebny jest dialog!

ps. Nie sądziłam, że trzeba wywoływać Trzecią Wojnę Światową o łóżko do spania.

Regiony:        

Kluczowe pół roku

Gdy się czegoś nie zrobi, to potem to się mści. Znacie to, prawda? Nie chce Ci się wymienić uszczelki w kranie, aż  któregoś dnia wracasz po pracy do domu, a podłoga cała zalana. Gdy tato doradził mi, żebym zaangażowała się w działalność na rzecz dopiero co powstającej „Solidarności”, byłam kompletnie zieloniutka w tematach politycznych. Nawet nie miałam pojęcia o istnieniu Służby Bezpieczeństwa. Dacie wiarę? Byłam młoda, dziecko miało cztery latka, nie powinnam była angażować się w ten ruch. No ale trudno, stało się. Jednocześnie w roku 1981 w moim życiu osobistym nagle wszystko się posypało. Mąż zaczął mnie zaniedbywać, okazało się, że ma kochankę. Wniosłam o rozwód, teściowie domagali się, abym wraz z synkiem jak najszybciej wyprowadziła się z ich mieszkania. Pod koniec tego roku, 13 grudnia wprowadzono stan wojenny. Ten dzień był to pierwszy dzień mojego zamieszania na nowym miejscu. Kolega doradził mi, żebym zaniechała działalności, z uwagi na dziecko. Zaniechałam. Po pół roku latem zapukali do moich drzwi oficerowie SB. Przeprowadzili przeszukanie. Okres czasu od 13 grudnia 1981 r. do lata 1982 r. okazał się kluczowy dla mojego przyszłego życia.

Oprócz oczywistych problemów wynikających z faktu, że byłam samotną matką (choć wolę określenie „samodzielną matką”), pojawił się problem, jak radzić sobie z prześladowaniami w miejscu pracy i jak radzić sobie lub nawet uniknąć prześladowań jeszcze gorszych. Bałam się, co stanie się z dzieckiem, gdybym na przykład została aresztowana czy internowana. Przez pół roku, do wizyty SB moi koledzy ze środowiska „Solidarności” i KPN w ogóle nie interesowali się moim losem. Nikt nie przyszedł zapytać, czy czegoś mi nie potrzeba. Przed 13-tym grudnia postawiłam całe MPK Krakowa w stan pogotowia strajkowego. Pogotowie strajkowe uchwalono podczas zebrania reprezentantów „Solidarności” poszczególnych zakładów MPK, na mój wniosek i po kwiecistej mojej przemowie w obronie jednego z kolegów, którego aresztowała Służba Bezpieczeństwa. W ciągu kilkunastu godzin SB kolegę wypuściło. Gdy ktoś z naszego zakładu zarządził składkę na pomoc temu koledze, też się dołożyłam. Po wprowadzeniu stanu wojennego zainteresowałam się losem rodziny innego aresztowanego działacza, załatwiłam im węgiel i inną pomoc materialną w „beczce”, jak nazywano organizację pomocową u Dominikanów. Ale mną przez pół roku nikt ze środowiska solidarnościowo-niepodległościowego się nie zainteresował.

Regiony:
Page 22 of 36
1 … 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 … 36

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds